-PRZEPROŚ LUDZKA DZIWKO!!!-krzyknął, ale ta go zignorowała i poszła dalej. Był oo podobny do psa, a może bardziej do wilka. Jego sierść była ciemnoszara. Zanim podążali jego towarzysze, niezwykle do niego podobni.
-NIE SŁYSZAŁAŚ KURWO?!!-złapał ją za ramie-WIESZ KIM JA JESTEM?!!
-A czy ty wiesz kim ja jestem?-odparła spokojnie, spoglądając na niego spod parasola wielkimi, niebieskimi oczami, i chowając zakrwawioną katanę do pochwy. Nim amanto się obejrzał, jego przedramię leżało na ziemi, a ten wykrwawiał się, krwią o barwie fioletowej. Kiedy odchodziła słyszała rozpaczliwy krzyk bólu, lecz nikt z towarzyszy obcego nie podążał za nią, aby się zemścić.
***
Ohayo, zaczęłam pisać OC z Gintamy. Mam nadzieję, że będzie mi się chciało to kontynuować, znając mój zapał pewnie nie -,-. Postaram się dodawać rozdziały w miarę regularnie ;D.
nellyuki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz